sobota, 15 listopada 2014

PARAZYTOLOGIA W OGÓLE I SZCZEGÓLE.

Zajęcia odbywają się raz w tygodniu i trwają półtorej godziny. Prowadzących jest kilku i w zależności od tego, na kogo się trafi zależy intensywność nauczek przed ćwiczeniami. Odpytują, robią kartkówki z bieżącego materiału. Sama mam wejściówki co tydzień przed zajęciami on-line! W poniedziałki o 21:00 osoby mające zajęcia z dr P siadają przed swoimi laptopami i próbują rozwiązać test wielokrotnego wyboru, składający się z 10 pytań. Mamy na to 10 minut. 
Na zajęciach mamy część teoretyczną, a po niej praktyczną, która polega na odzwierciedleniu (tak, znowu rysowanie!) obrazu parazytów w zeszytach. O dziwo kolorów tym razem używać nie musimy, szkic wystarczy. Obowiązkowo musimy mieć zeszyt gładki, minimum 60 kartkowy, w którym tworzymy te wątpliwe wspaniałości.
Kolokwia są chyba dwa w semestrze. Pierwsze mam już w przyszłym tygodniu, za co nieśmiało już dzisiaj proszę o trzymanie kciuków. :)

Książki: Gundłach, Stefański, Bowman i tę ostatnią bardzo polecam, choć ze względu na cenę (250zł!) i ograniczone zasoby w bibliotece swojej nie posiadam.

Egzamin jest w sesji letniej i przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze okazji się nim bardziej zainteresować. *wstydniś* Ze zdawalnością nie ma już takich problemów jak w wypadku apów, ale samo się nic nie zrobi, na pewno.

Polecam stronę parazytologia!

czwartek, 13 listopada 2014

Wszystko mnie w tej chwili interesuje, tylko nie apy.

A kiedy się nie uczę, to robię słodkie zdjęcia, psuję przyciski w klawiaturze laptopa i wcinam słodkości na potęgę, a potem narzekam, że za dużo jem.






PS- słodkie zdjęcia i obżeranie nocne praktykuję też kiedy (próbuję) się uczę.

poniedziałek, 10 listopada 2014

PATOMORFOLOGIA W OGÓLE I SZCZEGÓLE- semestr V

Czyli inaczej patomorfa, anatomia patologiczna albo po prosu apy.
Zajęcia odbywają się raz w tygodniu i trwają 2 godziny i 15 minut. Jeśli chodzi o prowadzących to sprawa jest o tyle sprawiedliwa, że wszystkie grupy dany temat maja z jednym pracownikiem. Czasem zastępstwo może wziąć doktorantka, ale nie jest to krzywdzące dla grupy.
Co do tego krzywdzenia, to chodzi mi o odpytywanie i kartkówki. Panuje tutaj trochę inny system. Prowadzący nie uczą nas jak się uczyć, nauczyć, tylko sprawdzają naszą wiedzę (zawsze tylko z bieżącego tematu) i oceny stawiają różne. Mówili nam na początku, że dwóje były, są i będą. Traktowałam to trochę z przymróżeniem oka, bo grupę mam całkiem ambitną, ale okazuje się, że nawet i u nas wpadają gdzieś te dwóje pomiędzy trójki i czwórki. Dostając trzecią dwóję, niestety się ćwiczeń nie zalicza i trzeba powtarzać kurs w przyszłym roku. 

Po odpytywaniu (zazwyczaj 3-6 osób) oglądamy preparaty pod mikroskopem i musimy je narysować w swoich skryptach, co jest warunkiem zaliczenia ćwiczeń. Rysowanie traktuję z dystansem ogromnym, bo jaki jest sens odzwierciedlać kredkami to, czego zdjęcie mam nad swoim wątpliwym "arcydziełem"? Katedra znalazła sposób na to, by każdy z nas kupił skrypt autorstwa wrocławskich prowadzących, tak to widzę.

Brak kolokwiów działa moim zdaniem na niekorzyść dla nas, bo jak się samemu zmobilizować do powtórki materiału zrealizowanego na początku października beż żadnego "bata" bez perspektywy koła w najbliższym czasie?

Egzamin należy do jednych z trudniejszych, w tym roku nie zdało go około 50 osób, co liczbą rekordową. Jest w sesji letniej, po VI semestrze i składa się z części praktycznej i teoretycznej, tyle na razie wiem.

Książki: Histopatologia zwierząt domowych- prof Madej, prof Nowak, dr Dzimira
Patologia ogólna zwierząt- prof Madej
Patologia szczegółowa zwierząt- prof Madej
+wykłady


sobota, 8 listopada 2014

Co słychać na trzecim roku?

Wiem, że nie trzeba zawsze biec, można zwolnić tempo. Jednak na dzień dzisiejszy kompletnie to w moim wypadku nie wchodzi w grę. Mogę sobie pozwolić na jeden głębszy wdech...
Jaki przedmiot opisać w ogóle i szczególe? Patomorfologię, patofizjologię, farmakologię, diagnostykę czy parazytologię?