poniedziałek, 23 lipca 2012

Nie mogę dobrze zacząć.

Niebawem sierpień, który zleci niemiłosiernie szybko jak ten lipiec. Podnieca mnie taniec wokoło studiowania- zdobywanie informacji z pierwszej ręki o zajęciach, prowadzących; szukanie książek w internecie i główkowanie skąd wytrzasnąć czaszkę konia. I chociaż dobrze wiem, że ten szum jest niepotrzebny, że nie warto kupować niczego w ciemno, na zapas a już kompletnie nie warto uczyć się kości, mięśni czy takich niuansów jak odbyt po łacinie- bo zapomnę, bo mam przecież wakacje; to i tak robię to wszystko, a nawet zdecydowanie więcej. Sprawia mi to większą przyjemność niż czytanie wypożyczonej z biblioteki lektury; o dziwo. Jestem kandydatką do nabycia nerwicy, dziękuję.
Nie mogę się doczekać, by po zaliczeniu (byłabym kontent) osteologii wykorzystać wiedzę lubego- kupić serce świni i chłonąć wiedzę z jego głowy. Podobno jest bardzo podobne do ludzkiego.
I nadal szukam pokoju, współlokatorki- frustrujące!

2 komentarze:

  1. odezwij się do mnie na cajmel.contact@gmail.com, wygrałaś u mnie konkurs! potrzebuję Twoich danych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Korzystaj z wakacji :) Jeszcze zdążysz się pouczuć :))

    OdpowiedzUsuń