niedziela, 17 marca 2013

Przedżołądki, raz!

Przedżołądki były tematem moich ćwiczeń z histologii jakieś dwa tygodnie temu. Świetny temat! Układ pokarmowy zwierząt mnie zdecydowanie wciągnął- metafora taka, nie. Różnice międzygatunkowe są wreszcie konkretne, widoczne i zrozumiałe. Wiecie, że zraziki wątrobowe najlepiej wyróżnić można u świni? I fakt, że koń nie posiada pęcherzyka żółciowego, ciekawskie. O samych przedżołądkach można by długo polemizować. Wreszcie zaczyna się robić ciekawie!


 A'propos przedżołądków- przed państwem księgi!

5 komentarzy:

  1. przedżołądki - love <3 zdecydowanie histo zaczyna robić się ciekawa ;)

    I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Iiiiiiii. Kupujemy flaczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. zraziki widać u świńki makroskopowo na preparacie - tj. na wątróbce wprost ze sklepu.
    u nas prowadzący z anaty lubią usadzać na pytaniu: dlaczego wątroby konia się nie je?/gdzie u konia (między którymi płatami) leży woreczek żółciowy?

    i prawdziwe flaczki są ze żwacza <3

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę! Szkoda, że nie mamy świni na prosku, bo świnia zazwyczaj lubi mieć coś na odwrót niż reszta.
    Mhm, rozumiem, że nie je się wątroby konia właśnie przez brak pęcherzyka żółciowego? Z chęcią usłyszę odpowiedź. ;)

    Sprawdzę:D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie je się, bo jest gorzka, właśnie przez brak pęcherzyka żółciowego.
    My świniaka mieliśmy dopiero na anatomii porównawczej, pierwszy rok u nas to był koń - osteologia całość, mięśnie na koniu; a drugi to wnętrzności, świniaka mieliśmy na stołach, bo jest najtańszy... ;)

    OdpowiedzUsuń