sobota, 19 października 2013

Zaczęło się.

Myślisz, że nie ma nic bardziej czasochłonnego od nauki anatomii i histologii? Oto i ona, biochemia. Przedmiot, który spędza sen z powiek w przenośni i dosłownie. Czekam, aż malutka I. obudzi mnie słowami " piroforforan izopentenylu" zamiast dzień dobry. Pewnie się doczekam!

7 komentarzy:

  1. My jeszcze o biochemii nie myślimy, jutro pierwsze kolokwium z osteologii ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie nie nie! 3-hydroksy-metyloglutarylo- CoA i dimetyloallilopirofosforan! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A potem przyjdzie równie urocza fizjologia i ich stara siostra, rodem z piekła, patofizjologia.
    Łączę się z Tobą w bólu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale wcześniej, w drugim semestrze też już jest biochemia, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy nowa notka??

    OdpowiedzUsuń