środa, 26 grudnia 2012

Apsik!

Ogłaszam wszem i wobec, że nadszedł kres mojego świątecznego lenistwa. Może nie zabiorę się za naukę na pełnych obrotach, ale na pewno postaram się minimum dzienne wypracować. Czym dzisiaj żyję? Połączeniami w kończynie miednicznej i drugim kolokwium z histologii. Wybrałam to, co choć pozornie jest przyjemne. Liczba zaliczeń przed sesją w styczniu jest przytłaczająca. (Podobnie jak moja wiedza na egzaminy z biologii komórki, chemii i biofizyki). Mój gen przedsiębiorczości znów się ujawnił. Cześć, allegro!


6 komentarzy:

  1. Szkoda, ze tak dużo pracy Cię czyta w styczniu... Życzę powodzenia i liczę, że będziesz relacjonowała po kolei jak Ci idzie :D
    Powodzenia.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłej nauki! Jeżeli to możliwe ;) Nie będziesz kiedyś żałowała! Zwierzaki <3
    Obserwuję + zapraszam do zrobienia tego samego!! :)

    fighting-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zdrowie! :-) Łatwej nauki! Pozdrawiam i szczęśliwego nowego! :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze, podziwiam cię za takie ambitne studia.

    OdpowiedzUsuń